Lajkuje zdjęcia, proponuje spotkania, snuje plany. Ty liczysz na coś więcej, a to tylko „breadcrumbing”
Niełatwo połapać się w randkowych gierkach. Dla ciebie wszystko jest oczywiste: piszesz, dzwonisz, spotykasz się — znaczy, że ci zależy i się angażujesz. Ale są na rynku gracze, którzy uwielbiają manipulować twoją nadzieją. Jak rozpoznać „breadcrumbling” i więcej nie dać się nabrać toksykowi?
W tym artykule:
Która z nas nie lubi stać się obiektem zainteresowania i być w centrum czyjejś uwagi? Właśnie ta potrzeba to paliwo dla osoby, która stosuje „breadcrumbling”. Poznaj metody manipulatora i nie daj się wkręcić w tę niebezpieczną grę. W najgorszym wypadku może się ona odbić na twoim zdrowiu psychicznym.
„Breadcrumbing” – co to?
„Breadcrumbing” to pojęcie pochodzące z języka angielskiego, używane głównie w kontekście relacji międzyludzkich, zwłaszcza romantycznych, w świecie offline i online (np. na portalach randkowych). Termin wywodzi się z angielskiego słowa „breadcrumb”, oznaczającego okruszek chleba, co symbolizuje małe gesty, które mają na celu utrzymanie zainteresowania drugiej osoby, ale bez zamiaru stworzenia poważnej więzi.
Osoba stosująca „breadcrumbing” wysyła sprzeczne sygnały — może być zainteresowana i miła, ale unika zaangażowania czy odpowiedzialności za dalszy rozwój znajomości.
Przykładowe zachowania osoby stosującej tę technikę to:
1. Przypadkowe wiadomości: pisanie sporadycznych wiadomości, takich jak „Co u ciebie?”, bez kontynuacji rozmowy.
2. Pochwały i komplementy: wyrażanie zainteresowania w subtelny sposób, ale bez poważnego zaangażowania.
3. Niejasne deklaracje: obietnice spotkania, które nigdy się nie materializują, np. „Koniecznie musimy się kiedyś spotkać!”.
4. Lajkowanie w social media: polubienia starych zdjęć lub reagowanie na posty, które sprawiają wrażenie zainteresowania, ale nie prowadzą do realnego kontaktu.
5. Nagłe wycofanie się: zainteresowanie w jednym momencie i brak odpowiedzi przez dłuższy czas.
Pewnie zastanawiasz się, co kieruje takimi manipulatorami. Przede wszystkim problem z ego i dopalanie swojego poczucia wartości zainteresowaniem drugiej osoby. To często strategia działania narcyzów, którzy chcą w ten sposób utrzymać nad „ofiarą” kontrolę. Działają tak też osoby niepewne siebie, które boją się samotności, ale nie potrafią zaangażować się w poważną relację.
„Breadcrumbling” – jak radzić sobie z taką manipulacją?
Takie sytuacje najczęściej przytrafiają się dziewczynom, które mają w sobie duży głód emocjonalny i dla relacji potrafią pójść na bardzo dalekie kompromisy. Słusznie zauważyła Ewa Wojdyłło w swojej książce pt. Droga do siebie. O poczuciu wartości stwierdza, że:
„Poczucie wartości stanowi tarczę obronną przed zbyt daleko idącymi ustępstwami – w różnych sprawach, ale przede wszystkim w tym, na co pozwalamy innym ludziom”.
Zamiast więc dawać się mamić obietnicami bez pokrycia, lepiej popracuj nad sobą, zastanów się, jakie są źródła twoich deficytów i postaraj się im bliżej przyjrzeć. Poczucie wartości przekłada się na asertywność: toksyk uderza do ciebie kolejny raz? Podziękuj mu serdecznie i życz powodzenia. Skonfrontuj go z poprzednimi obietnicami i przywołaj konkretne przykłady.