ELLE.pl testuje: kremy NIVEA Cellular Anti-Age
Nowa gama kosmetyków NIVEA Cellular Anti-Age działa nie tylko na zewnętrzne warstwy naskórka, stymuluje też procesy regeneracyjne skóry.
NIVEA Cellular Anti-Age wyróżnia się tle konkurencji, dzięki bogatej formule z krótkołańcuchowym kwasem hialuronowym, kreatyną oraz ekstraktem z magnolii. Działanie produktów poparte jest nie tylko badaniami naukowymi - testowało je 18 tysięcy kobiet!
Gama kosmetyków NIVEA Cellular Anti-Age skłąda się z czterech kosmetyków - kremu na dzień, kremu na noc, skoncentrowanego serum i kremu pod oczy.
Co obiecuje producent? Kosmetyki NIVEA Cellular Anti-Age zapewniają głębszą penetrację naskórka, pobudzenie witalności komórek, redukcję zmarszczek oraz poprawę sprężystości. Aktywne składniki działają na komórki skóry jak eliksir młodości i sprawiają, że skóra odzyskuje młodzieńczy blask.
Odmładzający krem na dzień NIVEA Cellular Anti-Age SPF 15
Każdego dnia ma dbać o to, by przyśpieszać regenerację naskórka. Zawiera także filtry chroniące skórę przed szkodliwym promieniowaniem ultrafioletowym i związanymi z ich działaniem przebarwieniami. Zadaniem dodatkowym jest intensywne nawilżanie.
ELLE.pl testuje:
Przyznam się, że krem Nivea Cellular Anti-age oddałam mamie. Po prostu stwierdziłam, że to ona powinna wypowiedzieć się na temat tego produktu. Oto co wywnioskowała podczas testu:
"Już po pierwszym użyciu na twarzy pojawia się bariera, taka nawilżająca "powłoka", którą czuć dotykając policzka. Nie przeszkadza to w robieniu makijażu, wystarczy odczekać chwilę aż do całkowitego wchłonięcia się kremu. Nawet cera alergiczna dobrze znosi ten produkt. Plusem jest również wydajne opakowanie.
Efekty? Płytsze zmarszczki oraz wygładzona skóra. I to zaledwie po tygodniu testowania! Dodatkowo, twarz się nie 'świeci'".
Krem na dzień Nivea Cellular Anti-Age ładnie pachnie i szybko się wchłania. Podoba mi się, że ma filtr UV, bo niestety większość kremów z drogerii ignoruje pierwsze i najważniejsze założenie profilaktyki anti-age - ochronę przez promieniami UV. Skóra wygląda na wypoczętą i jest mocno nawilżona.
Ufam Nivea od czasów, gdy w niemal każdym polskim domu w łazience stało metalowe, niebieskie pudełeczko. Firma idzie z duchem czasu, więc jej nowe kosmetyki mają już inną, lżejszą formułę. I do nich też się przekonałam - krem na dzień z nowej linii Nivea Cellular Anti-Age nawilża i to jest dla mnie najważniejsze. Myślę, że jego przeciwstarzeniowa moc tkwi właśnie w kwasie hialuronowym, na którym opierają się formuły dużo droższych kosmetyków. A Nivea mimo dużo niższej ceny może z nimi śmiało konkurować.
Odmładzający krem na noc NIVEA Cellular Anti-Age
Ma wspierać proces regeneracji skóry nocą. Bogaty krem delikatnie stapia się ze skórą i szybko się wchłania, zapewniając komfort i skuteczność działania.
ELLE.pl testuje:
Dodatkowe nawilżenie cery zawsze pomoże w walce ze starzejącą się skórą, a jeśli produkt ma w składzie kwas hialuronowy to wiem, że jestem pod dobrą opieką. Krem na noc zawsze jest bardziej tłusty i tak samo jest w przypadku NIVEA Cellular Anti-Age. Rano twarz wygląda na wypoczętą, a skóra jest miła i miękka w dotyku.
Krem na noc NIVEA Cellular Anti-Age ma zapach klasycznego kremu Nivea. Skojarzenia są uzasadnione - nasze babacie zawsze nas uczyły, że dzięki tłustej konsystencji kremu unikniemy zmarszczek. Krem z serii Cellular jest znacznie mniej tłusty, ale również pozostawia na skórze półtłusty film. To doskonały kosmetyk dla osób takich jak ja, z suchą skórą, która wysycha w ciągu nocy. Dzięki Cellular Anti-Age nei budzę się już z widocznymi zmarszczki mimicznymi.
Ma troszkę cięższą konsystencję niż wersja na dzień, dzięki czemu rano czuję jakbym użyła kremu dopiero przed chwilą. Nie przeszkadza mi to, a wręcz przeciwnie - zauważyłam, że, tak jak Natalia, po przebudzeniu rzadziej dostrzegam w lustrze zmarszczki mimiczne. To przekonuje mnie do próby użycia całej serii NIVEA Cellular Anti-Age, łącznie z serum i kremem pod oczy. Dobrze, że marka wypuściła na rynek całą, kompletną linię kosmetyków.