Zabójcze innowacje i mordercze, ludzkie instynkty. Nowy sezon wyczekiwanej antologii pisze mroczne narracje dla ludzkości
Właśnie skończyłeś oglądać „Rozdzielenie” i zastanawiasz się, co teraz? Na szczęście Netflix już za chwilę wrzuci kolejny sezon dystopijnego arcydzieła, do którego puentę dopisuje rzeczywistość.

Ten serial pokochali widzowie na całym świecie, choć jego osią jest nasz niepokój wobec przyszłości, a zwłaszcza intensywnie rozwijającej się technologii. Dzięki świetnemu scenariuszowi oraz plejadzie gwiazd nie sposób przestać go oglądać. Za chwilę na Netflixie zadebiutuje 7. sezon, więc bierzcie wolne w pracy.
„Czarne lustro” – o czym jest?
Serial „Czarne lustro” (Black Mirror) to jedno z najbardziej prowokacyjnych dzieł współczesnej telewizji. Stworzony przez Charliego Brookera, zadebiutował w 2011 roku i szybko zdobył uznanie widzów oraz krytyków na całym świecie. Każdy odcinek stanowi odrębną historię, będącą ostrzeżeniem przed negatywnymi skutkami rozwoju technologii i jej wpływu na społeczeństwo. „Black Mirror” to antologia, w której każdy epizod opowiada niezależną historię, osadzoną w niedalekiej lub dalekiej przyszłości. Serial analizuje m.in. uzależnienie od mediów społecznościowych, inwigilację, rozwój sztucznej inteligencji czy też moralne dylematy związane z postępem nauki. Wiele epizodów „Czarnego lustra” na stałe wpisało się w popkulturę. Przykładem może być „San Junipero”, opowiadający o miłości dwóch kobiet w wirtualnej rzeczywistości, czy „Nosedive”, ukazujący świat, w którym oceny w mediach społecznościowych determinują status społeczny jednostki. Z kolei „White Christmas” to świąteczna opowieść o samotności i konsekwencjach cyfrowej alienacji. Serial stawia pytanie: jak daleko jesteśmy w stanie się posunąć w dążeniu do technologicznej doskonałości? Każdy odcinek prezentuje możliwe konsekwencje naszego uzależnienia od nowych technologii i często wskazuje, że człowiek nie jest gotowy na zmiany, które sam wprowadza.
„Czarne lustro” – innego końca świata nie będzie
Siódmy sezon będzie miał premierę już 10 kwietnia na platformie Netflix. Streamingowy gigant tym razem pokaże sześć epizodów, w tym długo wyczekiwaną kontynuację opowieści statku USS Callister, w której powróci pamiętana z czwartego sezonu Cristin Milioti.
Ale to niejedyna gwiazda, jaka pojawi się w antologii. W serialu wystąpią m.in. Awkwafina („Loteria!”), Milanka Brooks („Zrobione na czysto”), Peter Capaldi („Legion samobójców: The Suicide Squad”), Emma Corrin („The Crown”), Patsy Ferran („Regentka”) czy Paul Giamatti („Przesilenie zimowe”).