Reklama

Timothée Chalamet filmy – które są najlepsze? To pytanie często pojawia się wśród fanów kina. Młody aktor zdobył ogromną popularność dzięki rolom w produkcjach takich jak „Tamte dni, tamte noce”, „Diuna” czy „Małe kobietki”. Jego wszechstronność sprawia, że świetnie odnajduje się zarówno w dramatach, jak i wielkich blockbusterach. Którym z nich naprawdę warto poświęcić uwagę, aby zrozumieć fenomen Chalameta? Oto nasz subiektywny ranking TOP 10 filmów, w których Timothée bezapelacyjnie błyszczy na ekranie.

Reklama

„Tamte dni, tamte noce” (2017)

Produkcja, której oryginalny tytuł brzmi „Call me by your namepodobnie jak książka autorstwa André Acimana, będąca inspiracją reżysera Luki Guadagnino, to do tej pory jeden z najważniejszych filmów w karierze Timothée Chalameta. Postać granego przez niego nastoletniego Elio i intymna relacja, jaką nawiązał z dojrzałym Oliverem (Armie Hammer), zapadają w pamięć od pierwszych sekund seansu. A ogląda się go z wielką przyjemnością także we względu na malownicze włoskie krajobrazy. Ta uczta dla oka każdego kinomana przyniosła aktorowi nominację do Oscara za najlepszą rolę pierwszoplanową, czyniąc Timothée Chalameta jednym z najmłodszych aktorów (w 2018 roku miał 22 lata) nominowanych w tej kategorii od 1939 roku.

„Diuna” (2001)

Kiedy wiadomo było, że Timothée Chalamet zagra rolę Paula Atrydy, młodego dziedzica rodu Atrydów, który zostaje uwikłany w konflikt o kontrolę nad pustynną planetą Arrakis, oczekiwania co do jego kreacji zaczęły być ogromne. W końcu historia wymyślona przez Franka Herberta, a przeniesiona na ekran przez Denisa Villeneuve'a, ma ogromną rzeszę fanów. Jego rola została jednak dobrze przyjęta i doceniona za ukazanie wewnętrznej walki bohatera, balansującego między obowiązkiem a osobistymi pragnieniami. Dzięki roli w „Diunie” Timothée Chalamet umocnił swoją pozycję w Hollywood, udowadniając, że potrafi sprostać wyzwaniom związanym z prowadzeniem dużych produkcji filmowych i wcielaniem się w skomplikowane postacie. W 2024 roku premierę miała kontynuacja, czyli „Diuna: Część Druga”, w której Chalamet ponownie wcielił się w rolę Paula Atrydy. Obie części to bez wątpienia pozycje obowiązkowe dla fanów talentu aktora.

„Kompletnie nieznany” (2024)

Podczas pracy nad „Diuną” Timothée Chalamet przygotowywał się do roli Boba Dylana w biograficznym filmie „Kompletnie nieznany” („A Complete Unknown”) na planie często ćwiczył grę na gitarze i śpiew. Efekty można zobaczyć i ocenić w obrazie w reżyserii Jamesa Mangolda, przedstawiającego wczesne lata kariery Boba Dylana, jednego z najważniejszych muzyków w historii. Obraz Mangolda opowiada o tym, jak Dylan stopniowo rozwija swój unikalny styl, początkowo związany z lokalną sceną folkową oraz wpływ na kulturę muzyczną tamtych czasów. Swoją kreacją Timothée Chalamet zapracował na kolejną nominację do Oscara dla najlepszego aktora pierwszoplanowego.

„Lady Bird” (2017)

„Lady Bird” to obraz w reżyserii Grety Gerwig, opowiadający historię intrygującej Christine "Lady Bird" McPherson, w którą wcieliła się Saoirse Ronan. A Timothée Chalamet zagrał jednego z chłopaków tytułowej bohaterki, Kyle'a Scheible'a. Kyle jest dla Lady Bird odskocznią od codzienności zachwyca ją swoją niezależnością i nonszalanckim stylem bycia. Relacja okazuje się jednak powierzchowna i rozczarowująca, co skłania bohaterkę filmy Gerwig to refleksji nad własnym wartościami i pragnieniami. Choć bohater grany przez Chalameta budzi skrajne emocje, nie można odmówić Chalametowi aktorskich umiejętności, które skłaniają nas do takich, a nie innych odczuć.

„Małe kobietki” (2019)

Udana współpraca Timothée Chalameta i Grety Gerwig przy „Lady Bird” zaowocowała kolejnym wspólnym projektem, w którym aktor ponownie spotkał się na planie z Saoirse Ronan. Co więcej, to właśnie za sprawą roli w „Małych kobietkach”, będących adaptacją klasycznej powieści Louisy May Alcott, Chalamet podbił serca wielu swoich fanek. Gra on Lauriego, sąsiada sióstr March, który z czasem staje się ich bliskim przyjacielem. A szczególnie silna więź łączy go z niezależną i ambitną Jo March, graną właśnie przez Saoirse Ronan, która marzy o karierze pisarki. Timothée jest absolutnie uroczy i idealnie wpisuje się w świat wykreowany przez Gerwig. Doskonale oddaje złożoność swojej postaci, balansując między urokiem a wewnętrznym zagubieniem. Ta produkcja to kolejny dowód na to, że Chalamet jest aktorem wszechstronnym i świetnie odnajdującym się w innych epokach.

„Mój piękny syn” (2018)

Tym filmem, bazującym na wspomnieniach Davida Sheffa i jego syna Nica, Timothée Chalamet dał się poznać jako aktor, który nie boi się żadnych aktorskich wyzwań i trudnych historii. W obrazie w reżyserii Felixa Van Groeningena, oglądamy go bowiem w roli Nica, obiecującego młodego człowieka, który popada w uzależnienie od narkotyków. Jego przemiana z kochającego syna w osobę zmagającą się z nałogiem pokazana jest z ogromną autentycznością i głębią. Chalamet doskonale oddaje wewnętrzne rozdarcie Nica, jego walkę z demonami oraz wpływ na relacje rodzinne, szczególnie te z ojcem zagrał go Steve Carell. Rola Chalameta, która na długo pozostaje w pamięci widza, została również doceniona przez krytyków i przyniosła mu nominację do Złotego Globu za najlepszą rolę drugoplanową.

„Król” (2019)

Patrząc na filmy z Timothée Chalametem, można wnioskować, że ma on dużą słabość do kostiumowych produkcji. Dowodem na to jest „Król” w reżyserii Davida Michôda, luźno oparty na dramatach Szekspira. Tytułowy „Król” to Hal, czyli postać grana przez Chalameta, który początkowo unika królewskich obowiązków, prowadząc beztroskie życie z dala od dworu. Jednak po śmierci ojca, króla Henryka IV, Hal zostaje zmuszony do objęcia tronu jako Henryk V. Młody monarcha musi stawić czoła politycznym intrygom, zdradom oraz wojnie z Francją, jednocześnie zmagając się z własnymi wątpliwościami i odpowiedzialnością wynikającą z nowej roli. Kreacja Chalameta funduje nam przemianę bohatera z niefrasobliwego młodzieńca w zdecydowanego władcę. Czy warta uwagi? Zdecydowanie tak.

„Do ostatniej kości” (2022)

„Do ostatniej kości” to kolejne spotkanie na planie Timothée Chalameta i Luki Guadagnino. I obraz będący połączeniem horroru, romansu i kina drogi. W produkcji tej Chalamet gra Lee, młodego mężczyznę żyjącego na marginesie społeczeństwa. Gdy spotyka Maren (graną przez Taylor Russell), młodą kobietę odkrywającą swoją tożsamość, razem ruszają w podróż przez Amerykę lat 80., przemierzając tysiące mil i napotykając różne pułapki oraz ukryte zakątki kraju. Ich relacja rozwija się w trudnych warunkach, a oboje muszą stawić czoła swojej przeszłości i wewnętrznym demonom. Chociaż Timothée Chalameta nie dostał za ten film żadnego wyróżnienia, sam obraz przyniósł na 79. Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Wenecji Luce Guadagnino Srebrnego Lwa za najlepszą reżyserię.

„Wonka” (2023)

Last but not least, ten film z Timothée Chalametem to seans obowiązkowy, jeżeli chcemy poznać pełne spektrum jego aktorskich umiejętności. Chalamet nie miał tutaj łatwego zadanie, gdyż w filmie Paula Kinga, musiał zmierzyć się z kultową postacią Willy'ego Wonki, który w głowach wielu kinomanów niezmiennie kojarzy się z Johnnym Deppem. Film stanowi prequel „Charlie i fabryka czekolady", ukazując wczesne lata życia ekscentrycznego cukiernika oraz jego drogę do otwarcia słynnej fabryki czekolady. Co ciekawe, Paul King zdecydował się obsadzić Chalameta w roli głównej bez przeprowadzania tradycyjnego castingu, bazując na jego umiejętnościach aktorskich oraz wokalnych. Warto podkreślić, że w filmie „Wonka” Chalamet wykonuje siedem utworów muzycznych, co nie tylko dodaje głębi jego kreacji, ale i udowadnia jego wszechstronność artystyczną.

Reklama

Timothée Chalamet to aktor, który w krótkim czasie udowodnił, że potrafi odnaleźć się w różnorodnych gatunkach filmowych. Od intymnych dramatów po epickie widowiska – każda jego rola wyróżnia się autentycznością i emocjonalną głębią. Jego filmografia stale się rozwija, a kolejne projekty tylko umacniają jego pozycję jako jednej z najciekawszych postaci współczesnego kina.

Reklama
Reklama
Reklama